FlameMan's Sparks

  • Archiwum
  • RSS

PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA (Czesław Miłosz)

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.

A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

To tak à propos wczorajszego końca świata.
  • 12 miesięcy temu
  • Comments
  • Link stały
  • Share
    Tweet

Najnowsze komentarze

Komentarze do bloga obsługiwane przez serwis Disqus
← Poprzednie • Dalej →

O serwisie

Nasty little thoughts...

Twitter

loading tweets…

  • RSS
  • Losowy
  • Archiwum
  • Wersja mobilna

Effector Theme by Carlo Franco.

Na bazie serwisu Tumblr